Gabinet Weterynaryjny Paweł Kulik
603557179 / 534444064 (dyżur telefoniczny 24-godzinny)
zoo.wet@wp.pl

Suczka zjadana żywcem przez pchły

Suczka zjadana żywcem przez pchły

Dnia 01.08.2018 do naszego gabinetu weterynaryjnego nasz klient przyniósł psa, który był na posesji na łańcuchu u jego sąsiada. Suczka była osowiała, nie jadła i prawdopodobnie leżała kilka dni bez wody (w te upały!) i prawdopodobnie z resztkami jedzenia wyrzuconymi obok budy. Na skórze piesek miał nie sierść, ale skorupę z pcheł, które żywcem ją zjadały. Niestety nie zrobiliśmy zdjęcia przed ratowaniem psa, jedynie te czarne punkciki na dłoni doktor Marysi to niewielka ilość pcheł spadających z suczki. Piesia dostała od nas kroplówkę i leki wzmacniające i wspomagające oraz zrobiliśmy badanie krwi. Ilość RBC u zdrowej psa powinien wynosić najmniej ok 5,5, ona praktycznie nie miała czerwonych krwinek, tak wyssały z niej krew pchły. Po dwóch dniach od leczenia, Puńka jest nadal blada (blady język i błony śluzowe), ale ma już więcej sił, sama je. Suczka bardzo boi się ludzi, codziennie budujemy u niej coraz większe zaufanie, dziś przez chwilę widzieliśmy szybkie merdnięcie ogona 🙂 Dziewczyna aż wyzdrowieje będzie w naszej lecznicy, nie wróci już do swojego „domu”. Na chwilę obecną jej stan zdrowia nie pozwala na ovariohisterectomię, powszechnie nazywaną sterylizacją.
Jak wyzdrowieje, szukamy dla niej dobrego domu z ludźmi o dobrych sercach i cierpliwych w budowaniu relacji z psem. Sunia wiele przeszła, proszę mieć to na uwadze.